Stare ksiazki sa ogolnie bezwartosciowe (w ujeciu handlowym). Te super stare maja wartosc kolekcjonerska zalezna od wielu (WIELU) roznych czynnikow.
DESA w Rzeszowie ma specjaliste ktory zajmuje sie ksiazkami ale trzeba brac pod uwage iz oni nie robia tego za darmo (wiem to z wlasnego doswiadczenia bo mialem do czynienia z podobna sytuacja).
Najlepszym wyjsciem byloby umowic sie z antykwariuszem i hurtem dac mu do wyceny calosc. Ja za ksiazki mojej znajomej (okolo 1000 pozycji z okresu powojennego) dostalem niecale 600zl.
Ogolnie to wiecej z tym pracy fizycznej niz potencjalnego przychodu. Oczywicie zakladam ze nie ma tam jakis kosmicznych starodrukow ktore warte sa kilka wsi .

Inna mozliwosc to allegro. Wbrew pozorom to bardzo dobre miejsce dla ksiazek.