Antykwariusz już był, wybrał parę pozycji, resztą nie był zainteresowany.
Nie ma tam starodruków, było i jest kilka pozycji literatury z okresu międzywojennego, którymi już się zainteresował antykwariusz i wdowa po Zmarłym zamierza je sprzedać.
Większość to literatura turystyczna od roku około 1955 - aż do okresu sprzed około 2 lat.
Sama sprawdziłam na Allegro, że "Krygowskie" są tam sprzedawane zaledwie po około 5 zł, szczerze to myślałam że można je sprzedać za więcej.
Za ile np. można sprzedać niedawno wydane i praktycznie nie używane "Gorgany", ja mam swoje, z dedykacją Autora :) więc nie jestem zainteresowana.
Książki "Rewasza" z lekko zarysowaną okładką, zwroty z księgarni kupowałam bezpośrednio od wydawnictwa po 10 zł za pozycję.
Tak samo były tam zupełnie nowe i to po kilka sztuk nie używane ukraińskie mapy Gorganów i Czarnohory, wydane około 2005 r, sama z nimi chodziłam w swoim czasie po Gorganach, ale teraz kiedy są już dostępne nowe dobre mapy - to tamte są zupełnie nie przydatne, a na Allegro o dziwo były wystawione po 10 zł od sztuki (ale nie było propozycji kupna).
W takiej sytuacji głupio mi proponować znacznie niższą cenę, chociaż wiem ze te 10 zł nawet za całkiem nie używaną mapę jest zupełnie nie realne.
Ta pani nie umie się posługiwać Allegro, musiałabym ewentualnie ja to zrobić, bez żadnej gwarancji że ktoś to kupi.
W sumie trudna sprawa.
Nie jest wykluczone, że wśród tych kilkuset pozycji może się trafić jakaś perełka, ale wtedy pewnie nie byłoby mnie na to stać.
Pozdrowienia
Basia


Odpowiedz z cytatem