Dziękuję doroto z krakowa. Dla wielu, zwłaszcza młodych ludzi, Bieszczady są miejscem wędrówek, muzycznych imprez, szukaniem "egzotyki", fascynacją zakapiorami. Ja, jako forumowy dinozaur, mam też inne odniesienia. To są moje bardzo osobiste wspomnienia, zakorzenione głęboko i powracające dość często, zwłaszcza w dniach takich jak Zaduszki. Napisałam kilka zdań o moim Ojcu, bo dla mnie już na zawsze zostanie Najprawdziwszym Bieszczadnikiem. Takim bezimiennym trochę a jednocześnie jednym z wielu, którzy kochali te góry po swojemu i mocowali się z trudną codziennością.
Ciut więcej można przeczytać na mojej stronie, gdzie uchylam rąbka moich prywatnych zapisków z tamtych czasów. Pozdrawiam najcieplej. WUKA