Witaj, Olgo.
Miałem piękną pogodę:) We wtorek byłem w Górach Stołowych, dzisiaj w Kaczawskich. Z moich wędrówek po Sudetach mam sporo zamieszczonych w internecie relacji, ale nie wiem, czy mogę tutaj podawać linki. Nie chce mi się czytać regulaminu. Gdybyś była zainteresowana, zadaj przeglądarce google takie zapytanie: Krzysztof+Proust
Dwa pierwsze wyniki będą o mnie na stronie, gdzie są setki stron moich tekstów, także o górach.
Z pozdrowieniami - Krzysztof
Bory są iglaste:) , bory mieszane - iglaste z liściastymi, lasy mieszane - liściaste z iglastymi , a lasy - liściaste.
:mrgreen::grin:
Świetnie mi się czytało tylko biedny człecze nie wiesz tego żeś już zapadł na chorobę Bieszczadami zwanąLekarstwa na nią nikt jeszcze nie wynalazł
Dzień czwarty dla mnie najlepszy ale generalnie cały zapisek po prostu cudny.Widzisz więcej niż inni...pozdrawiam serdecznie.
Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.
Dzięki.
Bo widzisz, trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Ja je taaaak wybałuszam:) Pewna znajoma powiedziała mi kiedyś, że będąc na łonie przyrody nie można gonić szybko do celu, bo wiele wtedy ominie się, że trzeba znaleźć czas i na zbieranie malin. Zbierajmy więc je.
Przyjmij i Ty moje pozdrowienia.
Przeczytałem w Bieszczadzie. Super relacja.
Pozdrawiam
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)