Pokaż wyniki od 1 do 10 z 38

Wątek: Moczarne, czyli co w trawie piszczy?

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,642

    Domyślnie Odp: Moczarne, czyli co w trawie piszczy?

    Ad 4.
    Była jedna chata, której władze nie ogarniały, i zrobiły powtórkę z akcji wisła. Rozjechana detem, dokładnie spalona. Inna chata pod przykrywką likwidacji azbestowego dachu i złego stanu, została spalona w środku parku, najfajniejsze schronisko też juz nie istnieje. Pytanie czy domek robi za burdel dla zamożnych i przynosi dochód konkretnym osobom (a one nie decydują o rozbiórce), czy burdel te osoby mają u siebie w pracy i zapomnieli że w ich obowiązku jest dbanie o tę chatę. Jak nie ma co z tym zrobić to można sprzedać, spalić, rozebrać, albo udostępnić jakiejś biednej rodzinie której dom się wali. Obecnie jest wariant najgorszy, chata stoi pusta, wkurza i nikomu konkretnie nie służy.

    Bertrand... dolina jak dolina, mnie sie tam podoba, innym nie. Ale muchowa polana i te jagody i te paprocie... to było coś!!!
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  2. #2
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Moczarne, czyli co w trawie piszczy?

    Moczarne kiedyś było fajne... Tyle powiem. I wcale nie było tam tak dziko. Była kolajka, mielerze, kopeć leciał w niebo, że hej.
    A gdy się poszło na Zdegową, to ślady wilków też były. Co znaczyło, że te trochę dymu z wypału przynajmniej im mało szkodziło.
    Co do włażenia w rezerwaty - jeśli się to robi, to trza to robić po cichu i nie rekalmować tej formy bytu zanadto. Dlaczego? Żeby inni nie próbowali;> Tylko i wyłącznie dlatego.
    Jeśli nie uważacie przesyłania do derekcji pn-a donosów za skuteczne, to wysyłajcie do minśrodu:)
    pzdr
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Co piszczy w trawie w BPN...
    Przez tidżej w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 26-02-2017, 13:52
  2. Co w trawie piszczy.... gminie Cisna :)
    Przez Barnaba w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 08-03-2013, 08:42
  3. klasyka czyli TOP TEN
    Przez don Enrico w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 16-01-2013, 21:32
  4. MRU - czyli majówka z bunkrami.
    Przez Hero w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 08-05-2012, 11:23
  5. Historia alternatywna czyli kontrfaktyczna
    Przez Stały Bywalec w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 03-09-2009, 06:25

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •