Może faktycznie zbyt dosłownie interptetuję to słowo, ale działa ona na mnie alergicznie, jak również stawianie siebie nad innymi.
Użyte w ankiecie o jedynie skrajnych opcjach sugeruje podziały.
Ale dajmy spokój użytym słowom:
Można przyjąć, że poprzedni KIMB był "łatwy, prosty i przyjemny", kto chciał dojechał, zjadł, wypił i odjechał, kto chciał to powędrował wokół KIMBU. Dlatego wydało mi się, że propozycja Marcowego trafia w sedno. Do "półdziczy" kto chce dojedzie na chwilę, a jest też pole dla sprawdzonych w boju działań donenricowo - rajdowych, gdzie można zebrać część uczestników zainteresowanych wędrówką w warunkach polowych "trudnych i ciężkich". Wszystko w jednym z kulminacją na obradach głównych i to moim zdaniem taki trzeci - brakujący punkt ankiety, za którym się opowiadam.
Kluczem moim zdaniem jest miejsce i tu też Tarnawa wydaje mi się trafna. Jedyny minus(?) to brak zaplecza gastronomicznego, ale od biedy możliwy jest catering...



Odpowiedz z cytatem