Dzięki za odzew
Jeśli myślimy o tym samym przybytku, to niestety sezonowy, lipcowo-sierpniowy sklepik, więc najbliższa baza zaopatrzeniowa będzie w blaszaku w Mucznem.
Ognisko będzie jedno, a podgrupy KIMB-owe tworzą się samorzutnie, spontanicznie i w sposób niekontrolowany. W tym roku mieliśmy osobną salę, ale przecież 100% KIMB-owiczów w niej nie siedziało. KIMB-owanie poboczne to stara tradycja jestZamieszczone przez Ostatni_Mohikanin
Zamieszczone przez Ostatni_Mohikanin
My mieliśmy więcej szczęścia - Młody ma komunię tydzień wcześniej.
Mam pytanie, jako młody forumowicz, choć w Bieszczadach od zawsze. Widzę, ze gro osób się zna, bywało już na niejednym wypadzie. Czy przyjazd na KIMB osoby nieznanej ma sens, nie ma jakiś podziałów na starych i "zielonych". Prośba o praktyczne info, bo dla mnie przyjazd to żaden problem, ale nie lubię być "5 kołem u wozu", a teksty Pastora wiele dają do myślenia, choć akurat ze zdrowiem u mnie w porządku.
Kluczowym pytaniem jest czy podczas pobytu na KIMBie zakwaterowany być musisz na miejscówce z łazienką z wejściem z pokoju,czy też może być z korytarza.Nocleg pod namiotem/w bacówce/chatce/na przystanku/w lesie, i co za tym idzie brak dostępu do łazienki tudzież ambiwalencja w stosunku do tematu łazienki z automatu wyklucza cię z KIMBu.
Zastanów się więc głęboko i bądź rozważny w odpowiedzi.
Ostatnio edytowane przez Browar ; 18-12-2011 o 20:22
Pozdrav
Pozdrav
Moim zdaniem ma. Ja byłem w b.r. pierwszy raz i jestem zadowolony z tej decyzji :) Konfrontacja wyobrażeń z forum z rzeczywistym odbiorem uczestników to ciekawe doświadczenie :) Poza tym to kolejny argument i możliwość wyjazdu w góry (w TE góry), a dla mnie ze względu na odległość to nie jest łatwe :)
Żałuję, że w tym roku nie mogę pojechać.
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)