Wszystko pięknie, że tylko zazdrościć ( się być nie mogło - wielka szkoda), ale prośba kulinarna : błagam po raz któryś o zmianę nazwy pieczywka z "proziaki" (to tak zalatuje prozą i tak nieadekwatnie brzmi do smaku) na baaaaardzo kresową "pałanice". Spójrzcie tylko jaka w tym poezja, niemal jak "dzięcielina pała"! Pozdrawiam TAM OBECNYCH!