Cytat Zamieszczone przez Mamcia DwaChmiele Zobacz posta
(...) podejrzewam że większość osób posiadających fundamentalne wychowanie może cię podpisać pod opinią, że "ciapanie jest be" tylko po co? To wydaje się być oczywiste.
Ale co jest oczywiste bo się zgubiłam? to, że ci z fundamentalnym wychowaniem nie ciapią po ścianach? karkołomna teoria...

Cytat Zamieszczone przez Mamcia DwaChmiele Zobacz posta
A prostackich zachowań samym mówieniem nie zlikwidujesz. Dopóki nie znajdzie się kreatywna głowa, która wymyśli jak dzieciakom umożliwić "obsikanie drzewka" w inny sposób, dopóty będzie syf na ścianach, na stolikach i ławkach, w schroniskach itp itd
po pierwsze - ciapią po ścianach nie tylko dzieciaki niestety. W przypadku dzieci można to jeszcze jakoś uzasadnić dziecięcym "kiełbiem we łbie", który jeszcze rokuje jakoś na przyszłość ale jeśli ciapie dorosły? czym uzasadnić i usprawiedliwić? głupotą? nerwicą natręctw? nerwicę da się wyleczyć, głupoty niestety nie.
po drugie - dlaczego kreatywne głowy mają zajmować się szukaniem ujścia dla czyjejś głupoty? Głupotę trzeba TĘPIĆ a nie szukać dla niej wygodniejszego hamaczka, żeby mogła w spokoju się rozwijać. Angielski przykład z gumą do żucia mnie nie przekonuje. Może i politycy kochani nie są ale takie ogólne przyzwolenie i zachęta do tego, że można kogoś - nawet choćby na zdjęciu - opluwać, raczej zbyt dobrze o nas jako o ludziach nie świadczy. Nie wiem jak można uznać to za super pomysł ale może ja jestem jakaś mało nowoczesna po prostu i pewnych rzeczy nie rozumiem.
Nie rozumiem tez sensu zostawiania jakichś napisów w założeniu, ze będzie to ślad dla potomnych, że ten ktoś tam był. To nie można tym potomnym pokazać zdjęć? Nie można wytatuować tym potomnym linków do tych 150 for na których zamieszczamy relacje? Nie wystarczy im wiedza, że mamusia czy tatuś, babcia czy dziadek tam gdzieś byli tylko muszą to przeczytać tam na miejscu? a poza tym - dlaczego ktoś postronny "niepotomny" musi ponosić konsekwencje tej potrzeby przekazu dla potomnych? co mnie obchodzi, że jakiś tam"X" był właśnie tam gdzie ja teraz jestem?

cudowna bieszczadzka Pani P., która choć dźwiga którą tam dziesiątkę lat, nie dziwi się zbytnio dzisiejszym światem, nie oburza, nie kręci głową. Twierdzi, ze każdy czas ma swoje prawa. Ale czasami patrząc na zachowanie kogoś po prostu stwierdzi: "Ja myślała, że tyś mądry a tyś durny".

no.

pozdrawiając niezmiennie wszystkich stanowczo oświadczam, że mój post nie jest personalnym atakiem na nikogo.