W Ługańsku dworzec autobusowy oczywiscie leży daleko od kolejowego. Jedziemy na kolejowy marszrutką z kierowcą o 10 rękach. Jednoczesnie prowadzi auto, pali papierosa, pisze smsy, wybiera muzykę , liczy pieniądze i żywo gestykuluje rozmawiajac z kolegą. Aby pokazać oburącz jakie cos było duże, odklada telefon, a peta wciska w kącik ust. Prędkość na liczniku rzadko spada poniżej 60 km/h
Nocujemy w dworcowych „komnatach oddycha” na siódmym pietrze wieżowca o dwóch windach. Jedna jeździ na trasie 1-6, a druga 6-8. Schody są zamkniete na klucz. Wszystko po to aby musiec się przewinąc przez szóste pietro gdzie jest recepcja.
Zwraca uwage tutejszy, uniwersalny kibelek. Kształt kibelkowej muszli wiele razy staje się tematem dyskusji. Czy lepsza jest klasyczna „europejska” muszla do siedzenia, czy może kibel typu „narciarz” tez ma swoje zalety? Ja osobiscie w toaletach publicznych wole rozwiazanie typu „dziura w ziemi” bo uwazam je za wygodniejsze i bardziej higieniczne. Niektorzy nasi rodacy umieraja prawie z rozpaczy jak muszą ze wschodniego kibelka skorzystac. Slyszalam nawet barwna historie o grupie, która wynajęła taksówke we Lwowie z prośba „proszę nas zawieźć do normalnego kibla, cena nie gra roli”.
A w Ługańsku znaleźć mozna kompromis- „dla kazdego coś miłego”
W Ługańsku uderza ogromna ilość komunistycznych pomników- jest ich chyba z kilkadziesiąt! Przedstawiają zarówno znane, zasłużone dla rewolucji postacie, anonimowych żołnierzy róznych formacji, chłoporobotnika przy pracy, elementy uzbrojenia: różniste czołgi, armaty,samoloty, tablice przywołujace pamięć różnych wydarzeń jak również mniej lub bardziej udane próby poetyckie- rozwiane kobiece włosy czy „dusze zaklęte w żurawie”.
Zwraca naszą uwagę jeden pomnik- kobieta w podartym ubraniu i twarzy pełnej emocji biegnie przed siebie. Za nią zwartym szeregiem podążają żołnierze Armii Czerwonej. Wiele razy słyszałam z opowieści o wojnie, ze jak szły rosyjskie wojska w stronę wsi, to baby nawiewały gdzie popadnie, w panice chowały się po piwnicach czy beczkach na kapuste, bo ponoć żołnierze tej formacji znani byli z „duzej wrażliwości na niewieście wdzięki” więc nawet małym dziewczynkom czy staruszkom nie przepuscili.(ciekawe czy owce tez nawiewały?) Czy właśnie to autor pomnika chciał wyrazić?
W mieście prawie na każdym słupie, bloku wiszą stadami megafony. Część wyglada nawet na nowe i używane. Nie wiem czy czasem muzyczkę puszczają czy jaką agitacje przeprowadzają ale ich ilosć jest wręcz przytłaczająca. „Uszami wyobrazni” wręcz slyszę płynąca z nich melodie „Międzynarodówki” albo nawoływanie do kolejnego czynu społecznego
Miasto obfituje również w tabuny biało udekorowanych panien młodych, które obłapują się ze swoimi wybrankami na pomnikach z sierpem i młotem, przybierając rózne kokieteryjne pozy, ku radości swoich rodzin, znajomych i fotografów. Tylko Lenin traktuje to z obojętnością, trzyma swoją czapeczke w dłoni jak trzymał i zadumany patrzy gdzies w dal..
Na pomnikach nie brak również amatorek innych zdjęć. Odpowiednio ubranych, umalowanych , w ponętnych pozach. Nie wiemy czy zdjęcia trafią na portale społecznosciowe czy do CV w poszukiwaniu odpowiedniej pracy
![]()








) Czy właśnie to autor pomnika chciał wyrazić? 





Odpowiedz z cytatem




