Ja korzystałem, parę lat temu, jako kierownik wycieczki szkolnej. Nie wiem, czy nasz forumowy kolega Marcin pamięta. ;-)
I sądzę, że nawet gdyby nie było obowiązku, skorzystałbym z usług i nie chodzi przecież o niebezpieczeństwo zabłądzenia, które na uczęszczanych szlakach jest chyba minimalne. Tylko o opowiedzenie czegoś ciekawego. Jasne, że nie wszyscy uczestnicy wycieczki, którzy w górach bywają od wielkiego dzwonu, cuś z tego wyniosą, ale przynajmniej dostaną szansę. I może wrócą odkrywać góry na własną rękę.
Aczkolwiek sens usług przewodnickich, osobiście widzę w oprowadzaniu wycieczek, które nie mają większego pojęcia o górach. Gdyby zarzyło mi się organizować wyjazd dla osób, które wiedzą czego w górach szukają, nie zawracałbym głowy przewodnikowi.



Odpowiedz z cytatem