A moze to po prostu przejaw niezdrowej konkurencji wsrod przewodnikow z zachodniej czesci Beskidow z tymi ze wschodniej czesci? Z wypowiedzi Basi Z. na innym forum mozna bylo np. wywnioskowac, ze pewien znany przewodnik karpacki gorzej od Niej zna gorki w okolicach Nitry... Ciekawe na jakiej podstawie tak wnioskowala? A moze to - po prostu - zwykle kompleksy? Przeciez w przewodnictwie gorskim i tak od lat rzadzi wolny rynek. Inaczej Kolega z postow wyzej bylby juz dawno 'oczerniony' za prowadzenie gratisowych wycieczek... Na szczescie gor i tak starczy dla wszystkich.