No, ale nie za bardzo sie da, gdyz niektorzy miedzy wierszami caly czas cos wywlekaja. Patrz ponizej:
Rozumiem, ze Basi chodzilo mozliwosc wynajecia prawnika do obrony w ewentualnym procesie sadowym. Czyz nie? Bo gdy studiuje rozne odnosniki w tej dyskusji, to juz nic nie rozumiem. Patrz nizej:
A wracajac do meritum, czyli do deregulacji, to - mimo regulujacej funkcji wolnego rynku i roznorakich ubezpieczen - nic przeciez nie zastapi wiedzy i doswiadczenia. Wszystko zaczyna brac w leb, gdy - nie daj Boze - zdazy Wam sie na wycieczce wypadek. Pierwsze o co pyta prokurator, to o 'papiery' wlasnie. Gdyby obecne zmiany likwidowaly tzw. 'uprawnienia' - jak w temacie dyskusji - to powinno sie od razu uchwalic finansowanie GOPR z kieszeni uczestnikow wypadku (czytaj ubezpieczyciela), a nie z naszej (czytaj podatnikow).



Odpowiedz z cytatem