
Zamieszczone przez
dada
A wracajac do meritum, czyli do deregulacji, to - mimo regulujacej funkcji wolnego rynku i roznorakich ubezpieczen - nic przeciez nie zastapi wiedzy i doswiadczenia. Wszystko zaczyna brac w leb, gdy - nie daj Boze - zdazy Wam sie na wycieczce wypadek. Pierwsze o co pyta prokurator, to o 'papiery' wlasnie. Gdyby obecne zmiany likwidowaly tzw. 'uprawnienia' - jak w temacie dyskusji - to powinno sie od razu uchwalic finansowanie GOPR z kieszeni uczestnikow wypadku (czytaj ubezpieczyciela), a nie z naszej (czytaj podatnikow).