Cytat Zamieszczone przez dada Zobacz posta
No, ale nie za bardzo sie da, gdyz niektorzy miedzy wierszami caly czas cos wywlekaja. Patrz ponizej:

Rozumiem, ze Basi chodzilo mozliwosc wynajecia prawnika do obrony w ewentualnym procesie sadowym. Czyz nie? Bo gdy studiuje rozne odnosniki w tej dyskusji, to juz nic nie rozumiem.
Nie wiem o co chodzi z tym prawnikiem, bo nie śledziłam dyskusji cały czas.
W zacytowanym zdaniu odniosłam się do propozycji pana Gowina.


Cytat Zamieszczone przez dada Zobacz posta
A wracajac do meritum, czyli do deregulacji, to - mimo regulujacej funkcji wolnego rynku i roznorakich ubezpieczen - nic przeciez nie zastapi wiedzy i doswiadczenia. Wszystko zaczyna brac w leb, gdy - nie daj Boze - zdazy Wam sie na wycieczce wypadek. Pierwsze o co pyta prokurator, to o 'papiery' wlasnie. Gdyby obecne zmiany likwidowaly tzw. 'uprawnienia' - jak w temacie dyskusji - to powinno sie od razu uchwalic finansowanie GOPR z kieszeni uczestnikow wypadku (czytaj ubezpieczyciela), a nie z naszej (czytaj podatnikow).
Jakieś pół roku po tej podlinkowanej przeze mnie dyskusji zdarzył się na prowadzonym przeze mnie wyjeździe wypadek w górach.
Na szczęście nie taki poważny - bo było to tylko poważne skręcenie nogi w kolanie, praktycznie prawie uniemożliwiające marsz tej osobie.
Za to zdarzyło się pod Czywczynem, w zupełnej dziczy.
Żadne służby nam nie mogły pomóc, bo ich tam nie było, poradziliśmy sobie sami, w dolinie korzystając z transportu miejscowych leśników, którzy nawet nie chcieli za to wynagrodzenia.

Nie było w tym niczyjej winy - po prostu przypadek, złe stąpniecie na kamień, który usunął się spod nogi.
Uczestnik otrzymał wypłatę ubezpieczenia bez żadnego problemu, jako przewodnik musiałam dołączyć do akt dokładny opis zdarzenia.


A wyjaśnij mi jeszcze o co chodzi z tą Nitrą, bo zupełnie nie pamiętam co i na jakim forum pisałam ?