Oj tam, oj tam.
To powinna uregulować ustawa o usługach turystycznych, a nie reguluje.
Może przy okazji ją zmienią.
Dla mnie to sprawa bez znaczenia.
Odpowiadając don Enrico - ludzie, którzy korzystają z usług przewodnika zazwyczaj nie pisują na fora górskie (chociaż sporadycznie spotkałam się z tym, że ktoś z uczestników wycieczek namierzył mnie na forum).
To zazwyczaj (podkreślam to zazwyczaj bo nie zawsze) osoby, które znalazły się w górach dość przypadkowo, bo zakład pracy czy biuro zorganizowało fajną wycieczkę.
Chcą coś zobaczyć i usłyszeć o terenie w jaki jadą - i dlatego wynajmują pilota i przewodnika. Jednocześnie i tak biuro musi mieć jakiegoś przedstawiciela.
Trochę inaczej jest w Tatrach, tam się dość często zdarza, że to są doświadczeni turyści ale z jakichś powodów (np. ze względu na koszty dojazdu, lub organizację dojazdu) wolą jechać na wycieczkę zbiorową.
Choćby przypadek taki jak "jednodniówki" w Tatry ze Śląska - jadąc samodzielnie trzeba by 4 godz. prowadzić samochód, potem być załóżmy 8 godz. w górach i ponownie 4 godz. prowadzić samochód.
A tak ma się zapewniony dojazd autokarem, w autokarze można się wyspać. Pilot wycieczki i tak musi być, więc często się zdarza że wynajmowany pilot jest jednocześnie przewodnikiem.
Na miejscu w górach można korzystać z jego usług, lub od razu odłączyć się na własną odpowiedzialność.



Odpowiedz z cytatem
... a znam też takich z doktoratami.
