Nie no ja się wcale nie dziwie :) To Ty byłeś lekko oburzony, że przewodnicy po takich szlakach prowadzą :)
Można między bajki włożyć założenie, że przybędzie miejsc pracy - szczególnie w turystyce. A niby skąd ? Jak grup jest co raz mniej ?
Co do stawek za dzień to słyszałem o takich gościach, którzy jeżdżą za cały dzień i biorą poniżej 100 zł, a są tacy co po Bieszczadach biorą do ręki i 350 zł. Także mowy o jakiejś zmowie cenowej przewodników być nie może. Czy to dużo ? Ciężko wyczuć. Przewodnik miejski po Krakowie potrafi za 3 godz. wziąć 250-300 zł.



Odpowiedz z cytatem