Strona 10 z 11 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 8 9 10 11 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 100 z 109

Wątek: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

  1. #91
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Derty: "bez elementarnej wiedzy weryfikowanej jakimś egzaminem, jest wyrazem braku namysłu nad sprawą."

    -czyli chodzi jednak o egzamin sam w sobie, formalności mnie nie przekonują. bardziej przekonuje mnie argument Basi, że istotna jest metodyka prowadzenia grupy -zgadzam się, jest to ważne ale taką metodykę można opisać w 5 zdaniach jak się prowadzi grupę i do niej przemawia.

    nie wiem jak inne kursy ale dodam, że SKPG ma bardzo wysoki poziom i jestem pełna podziwu osobom które go ukończyły:)
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  2. #92
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    ...metodykę można opisać w 5 zdaniach jak się prowadzi grupę i do niej przemawia.
    nie wiem jak inne kursy ale dodam, że SKPG ma bardzo wysoki poziom...
    Kłania się SKPG:)
    Opisanie metodyki w 5 zdaniach to coś podobnego, jak streszczenie w 6 zdaniach techniki prowadzenia samochodu. Da się, ale pożytek z tego żaden. Dodatkowo - prowadzenie samochodu uważam za znacznie łatwiejsze, niż dobre prowadzenie grupy w górach.

  3. #93
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Jura Krak-Częst.
    Postów
    61

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Witam
    Kurs daje wiedzę, jeśli oczywiście kursant chce ją przyswoić. Egzamin pokazuje czego jeszcze nie wiemy i co trzeba uzupełnić. Oba wspomniane elementy uzupełnia koło przewodników, w którym uczymy się do końca życia. W kole są bardziej doświadczeni przewodnicy, którzy są skarbnicą wiedzy wszelakiej i z ich doświadczenia należy czerpać jak najwięcej.

    Z nieco innej" beczki". Przez ostatnie lata nie trafiła mi się grupa chcąca iść w góry. Wycieczka górska ogranicza się do miejsc gdzie da się dojechać kolejką, autokarem itp.
    Ostatnio edytowane przez skuter28 ; 18-11-2012 o 21:26
    Żyję dla wakacji.Reszta się nie liczy.

  4. #94
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Jura Krak-Częst.
    Postów
    61

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Co do tematu wątku, to jest mi obojętne co będzie z deregulacja.
    Żyję dla wakacji.Reszta się nie liczy.

  5. #95
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Cytat Zamieszczone przez skuter28 Zobacz posta
    Witam
    Kurs daje wiedzę, jeśli oczywiście kursant chce ją przyswoić. Egzamin pokazuje czego jeszcze nie wiemy i co trzeba uzupełnić. Oba wspomniane elementy uzupełnia koło przewodników, w którym uczymy się do końca życia. W kole są bardziej doświadczeni przewodnicy, którzy są skarbnicą wiedzy wszelakiej i z ich doświadczenia należy czerpać jak najwięcej.

    Z nieco innej" beczki". Przez ostatnie lata nie trafiła mi się grupa chcąca iść w góry. Wycieczka górska ogranicza się do miejsc gdzie da się dojechać kolejką, autokarem itp.
    To masz pecha.
    Ja co roku prowadzę co najmniej kilka wycieczek w góry i to na dość poważne trasy (przeważnie Tatry).
    Dla przykładu w ostatnich trzech latach - Siwy Wierch, Wielki Baraniec, Krywań, dwa razy Giewont i inne nieco krótsze trasy.

    Ponieważ nie zajmuję się przewodnictwem zawodowo, a robię to tylko w swoim wolnym czasie więc w ciągu roku prowadzę tak mniej więcej 30-40 dni wycieczkowych, z czego około połowy stanowią góry i to nie autokarem, a pieszo, zaś resztę pilotaż - przeważnie zagranica - Czechy, Słowacja, Ukraina.

  6. #96
    Bieszczadnik Awatar DUCHPRZESZŁOŚCI
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    z brzozowego gaju na Podlasiu, obecnie piaski mazowieckie
    Postów
    582

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    W średniowieczu aby zostać wyzwolonym na mistrza trzeba było przejść:
    - okres bycia uczniem u mistrza, co trzeba było opłacić
    - następnie zdać egzamin czeladniczy przed komisją cechową
    - po tym pracować jako czeladnik za marne grosze
    - by zostać dopuszczonym przez swego mistrza do egzaminu cechowego
    Ale nie zawsze czeladnik mimo wypracowania swojego czasu został mistrzem cechowym bo mistrz stwierdził że czeladnik jest lepszy niż on sam i mu przejmie interesantów, ewentualnie cech w danym mieście miał wystarczająco dużo ludzi aby obsłużyć dany obszar i nie chciał więcej widzieć we własnym uprzywilejowanym gronie. I tego typu przykłady można mnożyć. Co więc robił czeladnik aby być na swoim? Szedł do innego grodu aby próbować szczęścia u innego mistrza. Bywali też czeladnicy którzy byli bardziej obrotni i mieli dość ciągłego użerania się z cechem zakładali własną działalność na podgrodziu. Partaczyli, znaczy się psuli interes cechowi, bo ich robota bywała (nie zawsze była) lepsza niż cechowych. Partaczy cech próbował niszczyć, ale zdarzało się że znalazł się możny protektor i mieli więcej roboty niż grodowi.
    Tak też uważam że, jest dzisiejszymi organizacjami przewodnickimi. Szkolenie jest potrzebne. Ale czy zdanie egzaminu dostarczy dobrego fachowca od prowadzenia grupy?
    Od przewodnika który prowadzi klientów po górach chciałbym poczucia bezpieczeństwa.
    Od oprowadzacza wycieczek po mieście znajomości tego miasta i jego historii.
    A od przewodnika autokarowego dobrej znajomości topografii danego terenu.
    Zaś od wszystkich tych kategorii wytrzymałości psychicznej i fizycznej oraz dobrego humoru i nie wciskania
    bałachów bo uczestnicy wycieczki też potrafią myśleć.
    Pozdrawiam
    DUCHPRZESZŁOŚCI

  7. #97
    Fotografik Roku 2013
    Fotografik Roku 2012
    Fotografik Roku 2011
    Awatar Pierogowy
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Tarnowskie Góry Wysokie
    Postów
    1,010

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Cytat Zamieszczone przez DUCHPRZESZŁOŚCI Zobacz posta
    W średniowieczu aby zostać wyzwolonym na mistrza trzeba było przejść:

    Ale nie zawsze czeladnik mimo wypracowania swojego czasu
    W Encyklopedii Staropolskiej Aleksandra Brucknera czytamy:

    - Między siebie pracę cechy rozdzielały jak najskrupulatniej i baczyły by granic nie zacierać. Mimo to ciągle różne procesy i swary między nim były. Wnoszono więc skargi przed radę miejską, przed starostę czy nawet przed króla.

    Skarżyli więc kuśnierze krawców, że podszywają suknie futrem, murarze malarzy, że przyjęli rzeźbiarza-kamieniarza do swego cechu, stolarz musiał do dębowej skrzyni okucia u kowali zamawiać.

    Cech dbał aby majstrów się nie mnożyło, ale żeby ich też i nie ubywało.

    itd.

    a wracając do egzaminu na tzw: towarzysza i przygotowania się do majstrszyku...
    -czeladnik udawał się obowiązkowo na wędrówkę po warsztatach krajowych i zagranicznych na rok i sześć niedziel. ...

    dziś ,pomimo odległości czasowej nie zawsze ma odniesienie do rzeczywistego chadzania po okolicy...a często kończy się i zaczyna na wirtualnym spacerku...

    aha ,jeszcze wrócę do historii:
    W XV wieku sejm podjął uchwałę znoszącą cechy, ale na krótko. Król Zygmunt I zwany Starym w roku 1505 wydał dekret przywracjący kodeks krakowskich przywilejów cechowych.

    bez paniki
    "Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."

  8. #98
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Jura Krak-Częst.
    Postów
    61

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Basiu, ja zawodowo zajmuję się przewodnictwem ale głównie z grupami szkolnymi. Gdy zamawiana jest wycieczka, od razu jest zastrzeżenie, "żeby nie było dużo chodzenia".
    Jeśli już trafi się wyjazd firmowy to zazwyczaj kończy się w najbliższej knajpie z widokiem na góry.
    Nie mam uprawnień tatrzańskich dlatego może więcej mam wycieczek objazdowych
    Działam głównie na Jurze, w Górach Świętokrzyskich i w Beskidach. Ostatnio udało mi się zdać egzamin na ostatnią z trzech części.

    Wracając do tematu, to myślę, że nie ma idealnego rozwiązania odnośnie deregulacji. Zawsze będzie ktoś niezadowolony.
    Część środowiska przewodników podniosła wrzawę, że oprowadzacze zabiorą im pracę. Kto jest dobry ten zawsze będzie miał pracę.
    Potencjalnym oprowadzaczom dzisiaj wydaje się, że przewodnictwo to świetna "fucha" i ogromne pieniądze. Jak popracują trochę to przekonają się, że z tego nie da się wyżyć i wrócą do poprzedniego zajęcia.

    Największym propagatorem deregulacji jest człowiek któremu od wielu lat nie udaje się zdać egzaminy i znalazł sposób jak to ominąć.
    Żyję dla wakacji.Reszta się nie liczy.

  9. #99
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Myślę, że osoby, dla których przeskoczenie egzaminu jest intelektualnie zbyt trudne w ogóle nie powinny myśleć o przewodnictwie. Jednocześnie uważam, że egzamin niczego nie gwarantuje. Być może lepszy byłby jakiś test na inteligencję i jakieś testy psychologiczne... Najlepszym egzaminatorem i tak jest życie...
    Marcin

  10. #100
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie Odp: Czy to koniec przewodników "z uprawnieniami"?

    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Myślę, że osoby, dla których.. Najlepszym egzaminatorem i tak jest życie...
    Czy jest tu opcja "lubię to " ?, jak nie ..to zgadzam się w 100% z Marcinem ,o ile to cokolwiek zmieni:)
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Władysław Krygowski "Wspinaczka po tęczy" - fragmenty
    Przez Anyczka20 w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 21-09-2022, 01:15
  2. Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?
    Przez joorg w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 532
    Ostatni post / autor: 31-10-2014, 22:13
  3. [Dwernik] "U Lestka" - czy warto tam wracac?
    Przez pawlem w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 10-09-2013, 21:29
  4. [Wetlina] Baza namiotowa w Wetlinie "za torami" - czy działa?
    Przez Czeczotka w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 04-07-2009, 16:53
  5. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 27-11-2008, 11:42

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •