Witaj!
Nie mam w zwyczaju zaginać kogokolwiek - a aby to czynić trzeba dysponować wiedzą równą lub większą niżeli oponent. Ja nie jestem historykiem lecz jak zapewne pamiętasz chemikiem.
A jak to doskonale wyczułeś przedstawiając w drugim poście, nie chodziło mi o sam fakt czy fakty (te niestety zbyt często przestają nimi być w chwili zmiany sytuacji), ale o to, czego historia nam nie daje - wewnętrzna reflekcja, dystans, wyczucie...
Jeszcze raz dzięki.
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem