Pacholęciem będąc czytałem opowiadanie - reportaż o takim spływie. Autor wyczekał moment - kilka dni ulewy zakończonej potężną burzą i zwodował kajak (składak) gdzieś koło Smolnika. Brakowało Ci trochę wody i szybkości. Tu inna relacja:
http://www.bieszczady.pl/Rogi_z_pontonu_?newsID=4196
Pozdrawiam życząc kilo wody pod stopą, albo podobnie jakoś
Długi


Odpowiedz z cytatem