nie... tam nie jade... do kolegi tam strzelali na przejsciu granicznym.. jakos po tej opowiesci troche mnie ochota przeszlajak maja mnie zastrzelic to bym juz wolala do Czeczeni pojechac
no to jedzcie z nami! moze chociaz na pare dni byscie dolaczyli? bedzie wyselej w grupie, zwlaszcza na nocnych biwakach na nadniestrzanskich skarpach lub dolinach przepascistych
"prawili przy ogniu rycerze: więc o dolinach przepaścistych, w których gdy wiatr powiał, zrywały się nagle jęki: „Jezu, Jezu!” — o płomieniach błędnych, w których coś chrapało — o śmiejących się skałach — o bladych dzieciach „sysunach” z zielonymi oczyma i potwornej głowie, które prosiły, by je zabrać na koń, a zabrane poczynały wysysać krew — wreszcie o głowach bez kadłubów chodzących na pajęczych nogach i o najstraszniejszych z tych wszystkich okropności, dorosłych upiorach, czyli tak zwanych z wołoska „brukołakach”, które wprost rzucały się na ludzi." - to wszystko ponoc tam gdzie jedziemy- pod Jampolem![]()
![]()



jak maja mnie zastrzelic to bym juz wolala do Czeczeni pojechac
Odpowiedz z cytatem