Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19

Wątek: Grudniowe Bieszczady

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2011
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    66

    Domyślnie Odp: Grudniowe Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Tak z ciekawości zapytam : izba kominkowa była otwarta ?
    Czy pytaliście w goprówce ? (o gospodarzy)
    Po sezonie panują inne zasady.
    Przyszliśmy dość wcześnie ok. 18tej. Izba kominkowa była otwarta ale było zimno.
    Na nasze natarczywe stukanie pojawił się gospodarz w kalesonkach, powiedział żeby być cicho i głowy mu nie zawracać. Na prośbę o rozpalenie w kominku (za dopłatą) też usłyszeliśmy odpowiedź nie.
    Również prośba o ciepły posiłek została odrzucona.
    Odwrócił się, zamknął na klucz swoje pomieszczenie i tyle go widzieliśmy.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,253

    Domyślnie Odp: Grudniowe Bieszczady

    Dzięki !
    Nie tej odpowiedzi się spodziewałem , ale dzięki
    Może czas najwyższy oczekiwać czegoś innego ...

  3. #3

    Domyślnie Odp: Grudniowe Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez T.P. Zobacz posta
    Przyszliśmy dość wcześnie ok. 18tej. Izba kominkowa była otwarta ale było zimno.
    Na nasze natarczywe stukanie pojawił się gospodarz w kalesonkach, powiedział żeby być cicho i głowy mu nie zawracać. Na prośbę o rozpalenie w kominku (za dopłatą) też usłyszeliśmy odpowiedź nie.
    Również prośba o ciepły posiłek została odrzucona.
    Odwrócił się, zamknął na klucz swoje pomieszczenie i tyle go widzieliśmy.
    Zapomniałeś o herbacie. Dał nam jeszcze herbatę.
    Co do kominka, to nie wiem czy odmowa rozpalenia nie była spowodowana obawą o odwrotny cug i zadymieniem całej sali. Kiedyś byłem jak próbowali w podobny wiatr palić w kominku. Zadyma jednym słowem Może Lutkowi nie chciało się już tłumaczyć dlaczego "nie".
    Wiatr był wg GOPR-owca ok 60km/h. Wg mnie na grani Połoniny były porywy do 100.

    Wprawdzie byliśmy spoceni, trochę mokrzy, ale brak ciepła kominka nie zagrażał naszemu zdrowiu. Lekko wilgotne ciuchy wyschły na stryszku, przy jeszcze lekko ciepłym kominie.
    Też liczyłem na gorący, buzujący kominek, a tu d... Ale nie było tragicznie.

    Pete, a Ty co? Telepata? Tadek nic nie pisał o szafie

    Ogólne wrażenia z tego wyjazdu - paskudna pogoda. Co z tego, że śnieg, jak temperatury na ogół dodatnie. Mżawki z rachitycznymi płatkami śniegu. Jednej nocy może aż -4, pozostałych cieplej. A ostatniej pewnie z +2, +3 i poziomy deszcz. Wolałbym już duży mróz. Zeszłego roku byłem 5 dni, od 1 do 5-go grudnia. Na dzień dobry w Rzeszowie -10, w górach -8 do -14. I było wtedy dużo więcej śniegu.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Grudniowe Bieszczady

    Hehe, mam swoich ludzi a tak na serio, to obczajalem galerie Macka ktory z Wami byl, z jednego klubu jestesmy. Jade jutro do Gruzji, oby bylo wlasnie -15 a nie parszywa jesieniozima :(

    P.
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •