Ha! Dobre pytanie Monika.
Otóż czekam na jeszcze jedną wpłatę, próbują się skontaktować z jednym zamawiającym przez PW, maila, a jak wróci z Torunia matka mojego syna to na GG (bo ja nie mam). Może ta osoba też przeczyta tę wiadomość.
Jak nie, to będę zmuszony wziąć na siebie jego zamówienie, (akurat ten rozmiar), bo bez sensu było by robienie akcji, żebyście dosyłali po złotówce za koszulkę.
Któs zawalił a ja będę płacił. Życie.
Poczekam do końca tygodnia i działam dalej.


Odpowiedz z cytatem