Znalazłem i mam! Piękne koszulki! Dziękuję Piskal!
Calanthe, życie bez przygód byłoby nieciekawe. Więc jak bywają to jest fajnie. No więc znalazłem ów punkt pocztowy. Tomas Pablo miał rację. Takie małe pomieszczenie w prywatnym domu, z dwiema osobami obsługi. A że "punkt" jest dopiero od tygodnia i miejscowi o nim jeszcze nie wiedzą, tak i kolejki z Pitami nie ma. Zastanowiła mnie numeracja na ulicy Orzechowej. Jest tam dziewięć domów. Miejsca na następne brak, a tu 16 i jeszcze A.