Pokaż wyniki od 1 do 10 z 47

Wątek: Chory na Horę

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar iaa
    Na forum od
    09.2008
    Rodem z
    Podkarpacie
    Postów
    465

    Domyślnie Odp: Chory na Horę

    Ciekawe, jakoś coraz częściej się nam to w górach przytrafia – taki stan: iść, iść, iść – nagle paść i spać.
    Zachwyt wyrażony przez częściową nieobecność – zawsze to jakaś odmiana od dumnych napisów – „tu byłem”.

    Błogostan nigdy nie trwa wiecznie.
    Jak przystało na dzikie zwierzę w górskiej trawie wypoczywające, z lekka wybudzone zbliżającym się nowym dźwiękiem, okiem wyławiamy z krajobrazu dwie młode parki /ale nie te, co nić losu tkają/ ostro kroczące holicostradą gdzieś z dolnych rejonów i wesoło, tudzież głośno szczebioczące. Wizualnie /odzieżowo/ wysyłali jasny przekaz, że są morowymi chłopakami i wczesnymi Dodami. Dziarsko dzierżąc pod paszką flaszkę, pomykali inaczej niż nasza karawana, jakoś tak bardziej w siebie niż piękne okoliczności przyrody wpatrzeni.
    Gdy obcy krajobrazowo element ludzki oddalił się ku szczytowi, znużenie nadmiarem przestrzeni znów pokonało niezbyt przemożną chęć marszu.

    Jakże gwałtownie i prawie równocześnie poderwały się postacie jakoby węszące za czymś od dłuższego czasu w borówczyskach! Nie, to nie mrówki były praprzyczyną energicznych ruchów. Jakieś odczucia z sennych lusterek zostały przedstawione w tenże sposób: „ Ale ziiiimno! Ale twarrrdo! Ale późnooo!” Poderwani wewnętrznym imperatywem rozcieramy wyziębione i obolałe członki i mamy już szaleńczo mknąć, gdy w międzyczasie parki przemknęły – wziuut - ku dolinie, pewnie gdzieś im spieszno.

    Gdy wzrok zwrócił się w stronę, dokąd kroki skierować należało, w związku z zauważalną zmianą aury, głęboka zaiste myśl nachodzi: „Czy góra może być inteligentna?”
    Jeśli złośliwość jest funkcją inteligencji, to i owszem. Zachęca, korci, przyciąga, daje nadzieję, a gdy szczyt blisko – udręczonego wysiłkiem zdobywania odstręcza zarzuconą na czółko woalką chmur, zimnym powiewem omiata pełne żaru spojrzenie wędrowca, mokrym opadem studzi ognisty pęd lub grozi zapaleńcowi możliwością gwałtownego doładowania /bynajmniej nie akumulatorów/.
    Takie one wszystkie…

    Gdyby wiadomym nam było to, co po krótkim podejściu ukaże się naszym oczom, bylibyśmy starali się jakoś zapobiec tragedii, może nawet błogosławionego snu byśmy uniknęli.
    Ale kto z nas zna przyszłość?

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Chory na Horę

    Jak mi się podoba, że iaa robi po swojemu:)

    Nie wsuwam popcornu z wiadrem, ale czekam, czekam całkiem wygodnie się usadowiwszy;-)
    Ostatnio edytowane przez maciejka ; 17-01-2012 o 23:33

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Z Pikuja na Ostra Horę
    Przez pioabram w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 03-10-2010, 20:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •