się zastanawiam, czy my normalni jesteśmy, że cięgnie nas do Wałbrzycha? ;D
przecież to przeciwieństwo Bieszczadów ;D
pamiętam, że jadąc tam, cieszyłem się, naiwny, że zobaczę tą piękną bogatą zachodnią Polskę, w niebieszczadzkim worku między granicami Niemiec i Czech.
a po powrocie, kojarzę Wałbrzych, jak stereotyp biednej głębokiej przemysłowo-górniczej Ukrainy..