Zgadzam się z Szaszką. Jeżdzę tamtędy prawie zawsze jak jestem w Bieszczadach, ale coraz bardziej mi szkoda samochodu na te wyboje. Tez uważam, jak szarlotka, że trasa jest niezwykła, ale z całą pewnością nie jest szybsza. Szybciej jest z Hoczwi przez Baligród i Cisną do Dołżycy (czyli do miejsca gdzie ta trasa wylatuje), niż bokiem jeziora i przez Buk-Terkę. Ale może jakiegoś bus'a uda się namówić, kto wie.
Tak na marginesie, szkoda tej drogi i nie szkoda. Szkoda, bo ciężko obecnie tamtędy jeździć ze względu na jej stan, a trasa jest urokliwa, nie szkoda natomiast dlatego, że mniej ludzi tamtędy jeździO ile dobrze pamiętam, to ona od samego początku była bardzo kiepska - rozbiły ją auta z surowcem i pks, bo o ile mnie pamięć nie zawodzi, to kiedys pks kursował tamtędy regularnie - chyba że mi się pokickało, bo daawno to było. Ale nie tylko auta ją rozbiły - po prostu została zrobiona na miarę tamtych czasów ;-)


Odpowiedz z cytatem