jako pracownik na usługach fabryki- dilerni kiczu zwanym potocznie reklamą ,śmiem szepnąć parę zdań:
kiedy wykorzystuje się tekst ,żeby zwiększyć zasadność i istotę komunikatu o produkcie(ratujmy cerkiew w Bystrem)czasami stosuje się synekdochę.
synekdocha to retoryczne zastępowanie ...mówi o czymś poprzez użycie części jako reprezentacji większej całości ...
jak to działa ?
w reklamie -dyrektor artystyczny umieszcza produkt w pewnym kontekście( miłośnicy...cerkiew ...pomoc ...) ,tworząc odpowiednie środowisko (...potrzeba milionów...) i czyniąc go integralną częścią ,większej całości (dla nas ...dla przyszłych pokoleń ...).
Innymi słowy ,odbiorca widzi jednocześnie i część i całość.
Nadawca przekazu stara się dowieść ,że produkt ma wszystkie cechy ,tak aby odbiorca je natychmiast zrozumiał i przyjął za wiarygodne.
nie pamiętamy już ...na co właściwie pójdą pieniądze- na renowację? - na odtworzenie?- na sklonowanie?- na przeniesienie?...ogólnie na ratowanie (ratownik...kto nim nie chciał być ?),ale przecież potrzeba kilku milionów !
Tekst ...kilka milionów... brzmi bardziej poważnie niż... milion...ha !,brzmi bardziej bratersko i powiększa status dobroczynności( daje większe poczucie spełnienia dawców jak i szerszy wieniec laurowy nadawcy komunikatu )
...tyle .
pozdrawiam serdecznie.


Odpowiedz z cytatem