Pierogowy,
jasny wywód. Rozumiem. Niemniej nadal uważam, że "miliony" to przesada. Osobiście nie ryzykowałbym wiarygodności przedsięwzięcia w imię sprostania wymogom reklamy (a jeśli już to ograniczył grono odbiorców - nie mam pojęcia jak - żeby tak bałamutna informacja nie trafiała do ludzi, którzy o remontach coś wiedzą). Ogólnie uważam, że na pierwszym miejscu powinna być uczciwość, a dopiero na drugim zasady reklamy.



Odpowiedz z cytatem
Zakładki