Też chciałbym wiedzieć ale tej książce nie zaufałem także dlatego, że są w niej pomieszane wydarzenia nie bieszczadzkie czego przykładem jest wspomniany wyżej Kisielin. Prawdę dzisiaj zna chyba już tylko Duch Święty. Z moich stron pochodzili liczni żołnierze biorący udział w przesiedleniach, ich relacje zawsze były gorzkie.