Ja bym się nie dopatrywał w tym apelu jakiegoś drugiego dna - bardziej wygląda na poryw serca niż na jakąś akcję o nieczystych intencjach. Czyli działanie nieco naiwne i egzaltowane, ale czyn w zamiarze szlachetny. Mam takie wrażenie na podstawie lektury apelu, nie znam pomysłodawców ani ich faktycznych pobudek.

Z innej beczki - z technicznego punktu widzenia nie sądzę, by w okolicy Łopienki dało się cokolwiek wybudować. Po pierwsze: nikt nie da pozwolenia na budowę, a po drugie: nawet gdyby jakimś cudem dał, to elementarne uzbrojenie tego terenu byłoby kosmicznie drogie.