Stachu, wilku stepowy. Chce więcej. Refleksyjne, melancholijne. Samotność, wędrówka, włóczęga, nic a tyle zarazem. Odnalazłam w tych opowiadaniach siebie. Łapanie chwil garściami. Ułamki sekundy opisane dziesiątkami słów. Radość z promieni słońca, widoku na niebo. Wzruszenie chwilami wschodów. Wzruszenie pracą. Pracą do bólu. Choćby na zmywaku, za przysłowiową kromkę chleba i ciepły kąt. Byle tam. A kawa? Najbardziej docenię tę z ogniska. Choć i tą z naszej Wędliny nie pogardzę.


Odpowiedz z cytatem