Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: Z. Pręgowski " Złota Księga Narciarstwa Polskiego. Karpaty Wschodnie " - fragmenty

Widok wątkowy

  1. #6
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,230

    Domyślnie Odp: Z. Pręgowski " Złota Księga Narciarstwa Polskiego. Karpaty Wschodnie " - fragmen

    Koniecznie muszę się na łyżach nauczyć śmigać, bo z buta jakbym nie zapierniczał, w watahę wilków nie wpadnę :) :

    "WYPRAWA 5
    luty 1899 rok

    Grupa górska
    Gorgany zachodnie (Mizuńskie)
    Nazwa szczytu
    Łysa 1156
    Uwagi
    I wyjście


    UCZESTNICY: Jan Marcinków (samotnie)
    Jan Marcinków
    Wspomnienia leśnika — narciarza
    Przed rokiem 1892, tj. od 1882 do 1892 r., byłem na stanowisku kierownika rządowego rewiru leśnego na podkarpaciu w Michowie, pow. Dobromil, i w Dobrohostowie, pow. Drohobycz; są to raczej pagórki, śniegi nie wysokie, zimy nie zawalne, więc czy do służby, czy na polowanie, brnęło się zawsze do lasu na zwykłą piechotę, i nie miałem pojęcia o głębokich, do kilku metrów sięgających śniegach, myśląc, że przecież Galicja nie Kamczatka ani biegun północny.
    W 1892 r. przeniosłem się na takie samo stanowisko służbowe do Sołotwiny Mizuńskiej, prawie że w sedno głębi Karpat, 21 km od najbliższej wsi Mizunia Starego.
    Tu dopiero poznałem co to są właściwie Karpaty. Już od początku zimy zaczynał sobie popadywać przyzwoity śnieżek, ale mało pomału nasypywało go wkrótce tyle, że o dostaniu się do lasu mowy być nie mogło, śniegu nawaliło ponad 2 m, a co się działo wtedy na szczytach ponad 1000 m wysokich, jak Czarna Sychła, Chomiak, Dołżka, Magura Mizuńska i inne, nie miałem pojęcia.
    A wówczas w rewirach mizuńskich żyło wiele jeleni, wilków i rysi. Ciekawiło mnie ogromnie, co ta biedna fauna tam robi w tych śniegach, ale tu nie ma i mowy o dostaniu się do lasu, bo po prostu człek w śniegu się topił. Do przejścia l km, nie na szczytach, ale w kotlinie, trzeba było tam i z powrotem dobrych parę godzin. Ciekawość zapalonego myśliwca ciągnęła mnie wciąż do tego oryginalnego, w zimowe runo spowitego lasu, ba, ale cóż, nie na ludzkie siły dostać się do niego. Wilki od czasu do czasu spędzą jelenia ze szczytów do kotliny nad rzekę Mizuńkę, tam zaoperują, a ja stoję bezradny, gdyż niemożliwe jest pójść za nimi, bo topiel w śniegu.
    Czytałem opisy o wyprawie Nansena oraz w „Sylwanie" o nartach (łyżach) pióra Spausta. Prenumerowałem czasopismo łowieckie niemieckie, wychodzące w Bernie Morawskim „Die Jagdzeitung", gdzie również spotykałem wiele opisów nart, bo to czasopismo poświęcało wiele artykułów z tej dziedziny. Więc właśnie te artykuły były tymi inicjatorami zniewalającymi mnie do sportu narciarskiego, a że redakcja wspomnianego czasopisma chętnie udzielała w tym kierunku rad swoim prenumeratorom, a zarazem wedle swej fachowej wiedzy zamawiała narty, tak więc zamówiłem sobie w tym czasopiśmie pierwsze narty, tzw. „Ski fur Berufsjager" , zapłaciłem za nie 10 zł waluty austriackiej, i zacząłem na nich stawiać pierwsze kroki zimą 1895/96. Swoją drogą instruktora nie miałem, a ograniczałem się wyłącznie do wskazówek podawanych w „Jagdzeitung".
    Doprowadziłem jednak przy ciągłym ćwiczeniu i naturalnie koziołko-wywracaniu nie do „telemarkschwungu", ale do tego, że mogłem względnie swobodnie odbywać przechadzki po sołotwińskim, a później mizuńskim, rewirach, a nawet trzy razy przy korzystnym śniegu sunąłem racjonalnie założoną o łagodnym spadku ścieżką 4 godziny na szczyt Łysy, i zdawało mi się, że mnie noc zaskoczy i że trzeba będzie w lesie nocować, tymczasem puściwszy się w szalonym pędzie w dół w kwadrans byłem na dole niedaleko domu, sam nie chciałem wierzyć ani sobie ani zegarkowi, tymczasem tak było.
    Po wtóre była mi przez to dana możność badania przyrody i stanu fauny, podchodząc cichcem do tej ostatniej na kilkanaście kroków. Pewnego razu wlazłem między stado jeleni różnego kalibru i rodzaju liczące 36 sztuk. Raz spłoszyłem wjeżdżając na czeredę 14 wilków, które jednak nagle rozpierzchły się, a nim zerwałem strzelbę i odwiodłem kurki, o wilkach i słychu nie było, tylko tropy na śniegu pozostawiły, wilk bowiem karpacki jest bardzo tchórzliwy i ucieka przed człowiekiem jak błyskawica.
    Nie mogąc wówczas znaleźć towarzysza do siebie, ani kogoś ochoczego, kto by wspólnie ze mną rozkoszował się sportem narciarskim, uprawiałem go sam ku swojej przyjemności i zabawie oraz dla dobra służby. Lecz bez towarzystwa trudno jest jednemu człowiekowi wałęsać się po niedostępnej puszczy leśnej. Tym niemniej od wielu, wielu lat każdej zimy przy korzystnym śniegu urządzałem sobie wycieczki, ale niedalekie, bo nie miałem z kim. Szwanku nie doznałem nigdy poważniejszego, prócz jak zwykle koziołków narciarskich, dopiero ostatniej zimy złamałem dwa żebra, uderzywszy bokiem o kant pnia bukowego.
    Uznając z własnej praktyki korzyści posługiwania się nartami w służbie leśnej i ochronie fauny, próbowałem i piórem zachęcić do nart kolegów — leśników, ogłosiłem więc w „Leśniku" (lata 1910/11), wychodzącym w Dobromilu, artykuł „Narty czyli łyże (ski) w zastosowaniu do leśnictwa i łowiectwa"."
    Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 23-02-2012 o 16:24 Powód: gładzenie
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Władysław Krygowski "Wspinaczka po tęczy" - fragmenty
    Przez Anyczka20 w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 21-09-2022, 00:15
  2. T. Studziński " Kurniawa w Karpatach " - fragmenty
    Przez sir Bazyl w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 03-12-2017, 23:09
  3. Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 11-05-2009, 03:43
  4. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 27-11-2008, 10:42

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •