Z cyklu: „Kij w mrowisko”, czyli takie sobie przemyślenia.
Perkałab to jeden z potoków źródliskowych Białego Czeremoszu. Na przedwojennej mapie WIG-u u zbiegu potoków Perkałab i Prełuczny zaznaczona jest klauza. Za czasów radzieckich był tam podobno szpital dla psychicznie chorych. Takie szpitale miały często specyficzne przeznaczenie. Zastanawiam się, do czego nawiązuje nazwa zespołu?
W komentarzu pod filmem jedna „hutzulka” napisała, powołując się na ekologów, że po zbudowaniu mini elektrowni wodnej, rzeka i wszystkie żywe istoty znikną. Nie jestem wielbicielem obiektów przemysłowych w leśnej głuszy, ale do stwierdzeń współczesnych ekologów podchodzę bardzo ostrożnie. Jak pies do jeża.
Słucham „perkalabowego” grania w Ilczy. Sympatyczny łomot. Patrzę na publiczność, goszczącą na koncercie. Czy sprawa budowy lub niebudowy elektrowni czy czego innego gdzieś w lesie, przy rumuńskiej granicy ich interesuje?


Odpowiedz z cytatem