Pokaż wyniki od 1 do 10 z 41

Wątek: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach

    Cytat Zamieszczone przez Miejscowy Zobacz posta
    jak dawniej jeździłem rowerem, zaznałem zjawiska "odcięcia prądu", zachodzi nagle, nagle człowiek nie ma siły na nic. Powodem jest brak odżywiania, lub brak odpowiedniego odżywiania (np. same słodycze). Czytałem później, że może się to skończyć nawet zasłabnięciem.
    Z drugiej strony, równie niebezpieczne jest obżerać się przed wysiłkiem - kiedyś było to dla mnie oczywiste, ale ostatnio zapomniałem i właśnie taką głupotę popełniłem..

    Mi się kiedyś zdarzyła taka sytuacja.
    Byliśmy w Górach Marmaroskich w 7 osób, w tym 3 kobiety w różnym wieku od 30 do 50, mój 16-letni wtedy syn (ten sam co wcześniej w Beskidzie Niskim) i trzech facetów w różnym wieku od 25 do 35.
    Trasa była dość męcząca, jedliśmy tego dnia obfite śniadanie rano, potem również obfity podwieczorek z kanapek ok godz. 17 i potem tylko jakieś czekoladki.
    Do miejsca planowanego noclegu doszliśmy około północy, z tym że ostanie 15 km to był marsz drogą po płaskim, a potem jeszcze podjechaliśmy stopem 5 km.
    Cały czas z ciężkimi plecakami.

    Wszyscy byli zmęczeni i głodni ale bez przesady. Ja osobiście gdyby trzeba było mogłabym iść jeszcze kolejne 10 km byle po płaskim.
    Doszliśmy do miejscowości, ja z koleżanką poszłam szukać noclegu, dwóch kolegów zostało przy plecakach, koleżanka z moim synem przy drugiej części plecaków i stopniowo je przenosili na jedno miejsce. Wracamy, a tu się okazało że jeden z tych kolegów (bodajże 32-letni) w tym czasie zemdlał, a drugi go ratuje (ten drugi był lekarzem).
    Sam mówił ze zemdlał z głodu, bo od 17 do północy nie jadł.

    Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam.

    Od razu dostał ciepłą, osłodzona herbatę, jakiś batonik, a ponieważ znalazłyśmy ten nocleg to na miejscu noclegu jakieś kromki.

    Potem w ciągu kolejnych dni bardzo na niego uważaliśmy (a przez przypadek zrobiliśmy trasę 22 godzinną) i co chwilę go pytali czy nie jest głodny.

    Dla mnie ten facet był tak "na oko" jednym z najsilniejszych członków naszej wycieczki, a tu się okazało nieco dziwnie.

  2. #2
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Sam mówił ze zemdlał z głodu, bo od 17 do północy nie jadł.

    Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam.

    .
    to chyba nic dziwnego? nie wyobrazam sobie przez 7 godzin nic nie jesc- nawet jakbym miala lezec i sie nie ruszac, a co dopiero przy wysilku!

    To chyba w pewnym sensie jest odpowiedzia dlaczego na kazdym wyjezdzie mamy takie wyladowane i ciezkie plecaki- zawsze sie zastanawialam jak inni sie pakuja na rumunski czy ukrainski wyjazd w plecak 60 l a wyglada na to ze inni ludzie mniej i rzadziej jedza! a zarcie jest ciezkie jak szlag!
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    to chyba nic dziwnego? nie wyobrazam sobie przez 7 godzin nic nie jesc- nawet jakbym miala lezec i sie nie ruszac, a co dopiero przy wysilku!
    Mi się to zdarza codziennie, przeważnie ostatni posiłek jem o 18 a potem dopiero rano około 8 i nie widzę w tym nic dziwnego.
    Przecież w nocy nie jem.

  4. #4
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Mi się to zdarza codziennie, przeważnie ostatni posiłek jem o 18 a potem dopiero rano około 8 i nie widzę w tym nic dziwnego.
    Przecież w nocy nie jem.
    w nocy jak sie spi to jednak troche co innego.. chyba inne jest spalanie podczas snu a inne podczas zapychania z plecakiem przez gory..
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Jak się dostać z Wetliny do Sękowca lub Zatwarnicy??
    Przez puszka w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 30-06-2013, 22:46
  2. Jak sie dostać z Rzeszowa do Kalnicy koło Cisnej?
    Przez Kusto w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-09-2011, 21:25
  3. Jak dostać się do Smerka?
    Przez fifpol w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 27-08-2011, 20:02
  4. Jak sie dostać do Polańczyka??
    Przez koguty w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 27-08-2011, 10:47
  5. jak się dostać do Wetliny?
    Przez Robuch w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 23-06-2004, 01:28

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •