Historia pouczająca; nie chcę się tu mądrzyć, ale jak na zimę, to chyba trochę zaplanowana wyprawa zbyt tip-top, że wszystko pójdzie idealnie i stąd kłopoty z aprowizacją. Ale dobrze przeżyć taki klimat, uczy pokory.
Historia pouczająca; nie chcę się tu mądrzyć, ale jak na zimę, to chyba trochę zaplanowana wyprawa zbyt tip-top, że wszystko pójdzie idealnie i stąd kłopoty z aprowizacją. Ale dobrze przeżyć taki klimat, uczy pokory.
Jedno obsunięcie spowodowane trochę brakiem znajomości miejscowych realiów aprowizacyjnych (brak w poniedziałek około 18 możliwości zakupu chleba w Olchowcu, lub we wtorek rano w Chyrowej, lub też w sobotę i niedzielę w rejonie Kotań - Krempna) spowodowało dalsze obsunięcia.
Ale masz rację - uczy to pokory.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)