Zamieszczone przez buba to chyba nic dziwnego? nie wyobrazam sobie przez 7 godzin nic nie jesc- nawet jakbym miala lezec i sie nie ruszac, a co dopiero przy wysilku! Mi się to zdarza codziennie, przeważnie ostatni posiłek jem o 18 a potem dopiero rano około 8 i nie widzę w tym nic dziwnego. Przecież w nocy nie jem.
Zamieszczone przez Basia Z. Mi się to zdarza codziennie, przeważnie ostatni posiłek jem o 18 a potem dopiero rano około 8 i nie widzę w tym nic dziwnego. Przecież w nocy nie jem. w nocy jak sie spi to jednak troche co innego.. chyba inne jest spalanie podczas snu a inne podczas zapychania z plecakiem przez gory..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. " na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zasady na forum