Przez przypadek mam taki kompas w Oregonie, ale jeszcze nie wymyśliłem, do czego się on może przydać - ani w wędrówkach pieszych ani w rowerowych. Jak dla mnie, to przydaje się tylko do zajęć hobbystycznych, np. we wstępnej fazie "rozczajania panoramek", czyli określania "a cóż my to widzimy". Ale tu bardziej przyjazny jest taki wynalazek :)
![]()



Odpowiedz z cytatem