Basiu, moje pytanie było całkiem teoretyczne, nijak mające się do mojej osoby.
Ciekawa jednak byłam jak stosujecie się do własnego regulaminu, bo DUCHPRZESZŁOŚCI zadał konkretne pytanie, na które nie uzyskał konkretnej odpowiedzi...
A nawet wręcz, dostał odpowiedź mijającą się z regulaminem...
Przypuszczam, więc że według własnego „widzimisię” kwalifikujecie osoby do kursu...
Kolejna sprawa...to już Wasze przesłanki do zgrubnej selekcji, opierające się na wieku, nijak mające się do predyspozycji w tym zawodzie...
Ja śmiem wątpić, by na przykład 18-latek lepiej nadawał na przewodnika niż 36 latek, toż to jakaś totalna bzdura! A jeśli już, to raczej przesunęłabym bym dolną granicę wieku jako ograniczenie ze względu na brak doświadczenia szeroko ujętego...
A co ma do rzeczy zadawanie niewygodnych pytań czy dyskutowanie z wykładowcami...?
Weryfikacja kwalifikacji powinna być obiektywna.
Wynika z tego, że ograniczenie wiekowe kursu wynika z Waszego dyskomfortu prowadzenia zajęć z osobami, które mają własne zdanie...
Argumentem mogłaby być kondycja, ale tu też wiek nie musi świadczyć...(wiemy jak jest, młodzi - potencjalnie silni padają jak muchy - Basiu, podałaś ostatnio przykład, a znam i takich co mocno po 35 zasuwają w Biegu Rzeźnika...). Daj Boże, niektórym przewodnikom choć odrobinę tej siły;-)
Najważniejsza jest pasja, zamiłowanie a atutem jest doświadczenie!
Natomiast nie rozumiem takiej dyskryminacji wiekowej...