Witam,
Sądzę, że będzie Ci bardzo trudno uzyskać jednoznaczną odpowiedź na tak postawione pytanie. Przyczyna jest bardzo prosta: trzeba mieć nie lada szczęście, aby spotkać niedźwiedzia w Bieszczadach, nieważne w jakich okolicznościach i ludzi którzy mieli z tym naprawdę do czynienia jest baardzo mało, a moim zdaniem rozsądną i wiarygodną odpowiedź mógłbyś uzyskać od kogoś kto znalazł sie w takiej lub podobnej sytuacji i to najlepiej nie raz, tylko kilka razy, bo tu raczej schematu nie ma - jeden misiek zareaguje tak, a inny inaczej. Natomiast na chłopski rozum (i na to co piszą fachowcy) to gasząc światło przed zwierzętami się i tak nie ukryjesz (prędzej wlasnie je zwabisz) bo mają lepsze zmysły niż tylko wzrok i tak czy siak cie wyniuchają. Jeśli jednak niedźwiedź podchodzi do zabudowań (a podchodzi, niekoniecznie tylko w Bieszczdaach) i nie przeszkadzają mu światła, to latareczka na wiele raczej sie nie zda.
Ot, choćby dziś podał Dziennik Internetowy PAP:
<cit>
(25.04.2003)
"Niedźwiedź brunatny rozbił dwa ule w Zawoi Mosornym w paśmie Policy,
sąsiadującej z Babią Górą, najwyższą górą Beskidów - poinformowali w piątek
przyrodnicy z Babiogórskiego Parku Narodowego.
- Niedźwiedź szukał pożywienia. Wszedł do pasieki w nocy ze środy na czwartek
wyrywając w płocie dziurę, w której zmieściłoby się dwóch dorosłych
mężczyzn. W pasiece rozbił dwa ule u mojego sąsiada. Na ramkach z uli widać
ślady niedźwiedzich pazurów" - powiedział pracownik Babiogórskiego Parku
Narodowego, Maciej Mażul.
Dla przyrodników zaskoczeniem jest, że niedźwiedź podszedł bardzo blisko
ludzkich osad. "Pasieka znajduje się najwyżej kilometr od drogi, w pobliżu
ludzkich osad. Albo to był bardzo młody niedźwiedź, który nie miał jeszcze
niemiłych skojarzeń z ludźmi, albo jakiś desperat" - ocenił Mażul.
W paśmie Policy widywano już niedźwiedzie. Wiosną dwa lata temu wychudzone
zwierzę dostrzeżono nieopodal domów na skraju lasu. Maciej Mażul powiedział
wówczas, że niedźwiedź przywędrował ze Słowacji. "Na Słowacji mogli go
przepłoszyć myśliwi, którzy mogą tam polować na niedźwiedzie o wadze poniżej
100 kg" - uznał.
Zwierzę jest groźne, zwłaszcza samica wędrująca z potomstwem. Po zauważeniu
niedźwiedzia należy zachować spokój, wycofać się powoli i cicho. Nie wolno
się zbliżać. Niedźwiedzica pilnująca młodych jest wyjątkowo agresywna."</cit>

Wilki natomiast z tego pytania bym wykluczył jako zwierzęta które moga zagrażać ludziom bo wydaje mi sie to nierealne i nigdy nie słyszalem o takim przypadku - sam jednak, jak juz kiedyś pisałem spotkałem wilka tylko raz z bliskiej odległości i w biały dzień, więc również wole sie nie wypowiadać bo byłaby to tylko teoria.
Pozdrawiam



Wiadomość została zmieniona (26-04-03 01:01)