Zgadzam sie z Przedmowca. Z reszta takie zwierzeta jak niedziwedz i tak nie laza po lesie po to, zeby szukac czlowieka. Z zasady go unikaja.
Osobiscie jezeli zadazyloby mi sie, ze z podobnego powodu jak Wy bylbym zmuszony przenocowac w gorach i bylbym odpowiednio przygotowany (jedzenie, ciepla odziez itd...) i bylaby dobra pogoda (brak opadow, przyjazne temperatury) to takie zdarzenie traktowalbym jako swietna przygode, a nie istotny element zagrozenia.
Najgorsze co wtedy mozna zrobic to lazic po cmaku. Nie dosc, ze mozna jeszcze bardziej pobladzic, to jeszce zleciec gdzies na zlamanie karku w jakis parow po kamulcach. I tego bardziej bym sie obawial niz dzikich zwierzat.


Odpowiedz z cytatem