hallo;

ja wprawdzie też troszkę pamiętam ,ale bardziej z opowiadań niż z reala ;
najczęściej kiblowałem w sylwestra pod Betlejemką a czasem na Rusinowej...;
moje pokolenie wychowało się na jedynych bohaterach okresu- czyli polskich himalaistach, a naśladowało Marcisza i Korczaka i ich" Deklaracja Nieśmiertelności" śniła mi się po nocach nie raz,nie dwa

ale czy ktoś pamięta tą scenę ze SPIRALI Zanussiego ?( to wprawdzie Morskie,ale klimat jakichś zbliżony )

http://www.youtube.com/watch?v=1XzzjAJ1lco