Niesamowicie przekazany klimat tamtych czasów...i tak sobie myślę...teraz pytają na necie o buty, plecaki, trasy, noclegi... Gdzieś ucieka czar, duch, nazwijcie to jak chcecie..ucieka ten niesamowity klimat niepewności bieszczad...począwszy od niepewności dostania się do pociągu ciuchciającego do Zagórza, niepewności humoru kierowcy pekaesu z UD do UG który potrafił warknąć "Z plecakami nie biorę" i WIELKIEJ IMPROWIZACJI przez całe życie...bo Bieszczady były życiem...są życiem