Bo i SPD jest dla wyczynowców, wszak ma poprawić wydajność.
Jestem przekonany, że dla osób nie uprawiających kolarstwa wyczynowo, to ... modny gadżet. "Ostre" pedały, odpowiedni but i nie ma bata, by noga się ześlizgiwała.
A wydajność?
Jeśli jeździ się rekreacyjnie, treningowo, czy turystycznie, to zwiększenie wydajności o kilka(naście) procent nie ma znaczenia. Na nic się ma również, gdy człek jeździ pod obciążeniem. Noga trochę może pobolewać, bo ciągle nacisk na ten sam punkt stopy.
Poza tym, jeżdżę z tym i owym i pomimo swego SPD i paru jeszcze gadżetów mogą moje dupsko na okrągło oglądać...
Widziałem tez jednego jak się mu zapomniało wypiąć przy "parkowaniu", he he doskonały widok :)




Odpowiedz z cytatem