Tym razem wybralam sie na wycieczke rowerową w troche innym terenie - na Śląsku, na trasie Tworóg- Koty- Potępa- Krupski Młyn- Koty.
Rower pozyczylam od sąsiadki. Byl troche zdezelowany, ciagle odpadała mi kierowca co bylo wkurzajace zwlaszcza na zakretachW lesie tez zwinąl mi sie dziwnie łancuch i musialam prowadzic rowerek jakis kilometr do wioski bo nie umialam nic sama zrobic z tym łancuchem. Miejscowi pod sklepem chetnie mi pomogli, jeszcze mi chcieli piwo postawic :)
Droga przez lasy byla dosyc mokra i nieraz grząska
W tym roku wyjatkowo obrodzil jaśmin!
Z planowanej kąpieli w stawach w Potępie niestety nic nie wyszlo
https://picasaweb.google.com/biedron...g_KrupskiMlyn#


W lesie tez zwinąl mi sie dziwnie łancuch i musialam prowadzic rowerek jakis kilometr do wioski bo nie umialam nic sama zrobic z tym łancuchem. Miejscowi pod sklepem chetnie mi pomogli, jeszcze mi chcieli piwo postawic :)
Odpowiedz z cytatem