Enduro to bezdroża. Motory nie są rejestrowane, nie spełniają wymogów. Dla mnie jest to jednoznaczne z rozjeżdżaniem gór.
Serio? Damn it, nie wiedzialem z tym rejestrowaniem i wymogami. Z reszta w sumie... Srednio sobie wyobrazam przejechanie na
takim Enduro 300km po asfalcie, choc moge sie mylic.
Ps. Czy ktos z Was planuje moze jakies normalne lazegowanie na Ukrainie na majowke?
Ostatnio edytowane przez Petefijalkowski ; 04-04-2012 o 09:58
"There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs