nie mam nic do rowerzystów i chodziarzy

w każdej grupie jest czarna owca

po za hałasem który wydobywa się z naszych "tłumików"
i spalinami których nikt nie odczuje tak naprawdę

to staramy się nie robić większego zmieszania
w obecności ludzi zachowujemy spokój
wszelkie wyprodukowane śmieci mieszczą się nam spokojnie w plecaku

co do polskich gór bywamy tam
ale na Ukrainie inna przestrzeń inna kultura
tam jest przygoda

rozumiem tych co Nas endurowców nie trawią
ale musimy jakoś żyć pośród siebie :)

co do noclegu to by na głowę nie padało można było się umyć :)
od survivalu jeszcze nikt nie umarł....
chyba :)

jakieś przydatne mapy ??
ciekawe punkty/ miejscówki w górach ??
moze macie jakieś mapy / trasy na garmin 60 csx czy jakoś tak :)