Do takich to powinno sie strzelac! I kiedys juz pisalam ze na kretych stromych szlakach gdzie zza zakretu wypadaja rozpedzone motory a ludzie nie maja kiedy i jak uciekac to powinno sie robic pułapki- bo to sa potencjalni mordercy! Zreszta to samo sadze o rowerzystach ktorzy w miejscach gdzie chodza ludzie zjezdzaja z zawrotnymi predkosciami z gor.. Mialam okazje takich spotkac pod Stogiem Izerskim i wiem jedno- sa gorsi od motocyklistow bo ich nie slychac, a mimo mniejszej masy pojazdu przy duzej predkosci tez moga krzywde zrobic..
Znam takich co pojechali na miesiac jezdzic po tajdze...Widokow zadnych, gor zadnych tylko duzo blota. Wrocili szczesliwi. Nie łamali prawa, miejscowi byli im przychylni. Nawet poslali po nich jakiegos wiezdiechoda jak calkiem utopili sie w bagnach
Ogladalam kiedys taki fim ktory sie nazywal jakos "monde enduro" czy jakos tak, zapewne przekrecilam nazwe. Bylo to o kolesiach co wlasnie na takich motorkach objechali caly swiat. I jechali i po asfalcie, i po zuzlu i po blocie na cale kolo.. Najbardziej podobal mi sie fragment syberyjskiDla mnie film byl zarabisty i taka wyprawa bylaby moim marzeniem.
I nie wrzucalabym do jednego worka z napisem "enduro" takowych kolesi i takich wysprzeconych dupkow co podjada motorami na Rysianke i robia bydlo i chlew..




Odpowiedz z cytatem