Interweniowałem dzisiaj, ale bezskutecznie.
Ponoć hasłem przewodnim Parku są "Dzikie Bieszczady" i ramach tego hasła nie tylko likwiduje się bazę noclegową
ale i również konsumpcyjną. Sklepo-barek zamknięty na amen i nikt nie wie , kiedy Park ogłosi kolejny konkurs na dzierżawę.
Po prostu w Dzikich Bieszczadach nie trzeba nic konsumować jeno zachwycać się widokami.