
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
O! Wcale nie! Idziesz sobie (z urządzeniem na wszelki wypadek schowanym) i błądzisz sobie do woli. A gdy już wieczorem wyszedłeś na jakąś drogę, to:
a/ siadasz sobie spokojnie na poboczu;
b/ wyjmujesz coś do jedzenia i picia;
c/ przy pomocy mapy i mózgu próbujesz określić, gdzie jesteś, a gdy już wiesz, to
d/ na wszelki wypadek włączasz odbiornik i sprawdzasz, gdzie jesteś rzeczywiście.