Wędrowałem więc za niebieskimi znaczkami wychodząc czasem na malownicze polanki,
czasem oglądając niezwykle wytworne paśniki
czy stare, pochylone krzyże przy zapomnianych drogach.
Ta "moja" od zapomnienia była daleka,
zaglądała czasem pochylonym chatkom w okienka,
chwilami udawała, że wyprowadziła mnie na równiny
aby za zakrętem pokazać tętniące życiem miasteczko.
![]()








Odpowiedz z cytatem
